COVID-19: strach przed jedzeniem kurczaka i jajek

Blog Opublikowano 20.04.2020

Począwszy od grudnia ubiegłego roku i chińskiego miasta Wuhan, jest to pierwsza wzmianka o tak zwanym koronawirusie, który wciąż rozprzestrzenia się w naszym kraju. Ale skąd się wziął taki wirus i kto tak naprawdę jest jego „producentem”? Czy to nietoperz, strąk czy kurczak?

Zmęczenie, ból stawów, gorączka , kaszel i problemy z oddychaniem , dla większości z nas wspólne objawy rocznej grypy, która zabije dziesiątki tysięcy ludzi w samej Republice Czeskiej. Niestety, nawet nowy typ koronawirusa uznał te objawy za pewnik, więc niestety nie jest od razu jasne, kto ma „zwykłą” grypę, a kto został zainfekowany koronawirusem. Nie wiadomo nawet dzisiaj, kto jest pierwotnym nosicielem tego wirusa ani jak w ogóle dostał się wśród ludzi , ale tak jak było, byli też tacy, którzy zaczęli szerzyć pogłoski, że nosicielem jest kurczak . Jak to jest?

Kto „stworzył” koronawirusa?

Tam, gdzie się ożenił, ożenił się. To nic innego jak wirus o nazwie COVID-19 , który zaskoczył cały świat w ciągu kilku tygodni. Pierwszy przypadek zarażonej osoby pojawił się w grudniu ubiegłego roku w chińskim mieście, gdzie codziennie dokonuje się tysięcy zakupów owoców morza i dzikich zwierząt na rynku w Wuchan . Znalezienie tak zwanego zera pacjenta z pewnością pomogłoby naukowcom w fundamentalny sposób, w przeciwnym razie nie można powiedzieć, kto stoi za infekcją. Jak więc pierwsze osoby zaraziły się, nie wiadomo nawet po czterech miesiącach. Ale o czym oni mówią i kto według naukowców stoi za tym wszystkim?

  • Niektóre analizy DNA potwierdziły, że źródłem infekcji mógł być nietoperz . Tutaj umowa wynosi około 90%.
  • Innym źródłem infekcji, według innych informacji, mogą być strąki ssaków , które pomimo rządowego zakazu są polowane i sprzedawane w Chinach nie tylko ze względu na ich mięso. Tutaj eksperci zgadzają się już w 99%.

Czy za tym stoi kod? Nietoperze, rośliny strączkowe, a może siła wyższa?

Moc mediów

Niewiele informacji o pochodzeniu COVID-19 często prowadzi do dezinformacji, szczególnie w mediach społecznościowych. Ostatnio pojawiły się informacje, że nosicielem może być mięso drobiowe , dlatego jego spożycie jest bardzo niebezpieczne. Wydaje się, że ludzie wolą wypełnić pustkę informacjami nieuzasadnionymi i zaczynają z nich korzystać. Nikt nie wie, skąd pochodzi koronawirus, ale jedno jest pewne, nie jest już przenoszony ze zwierząt , ponieważ dowodem są ludzie, którzy przenoszą wirusa między sobą.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Od samego początku odkrycia tego nowego wirusa liczba zarażonych osób wzrosła do prawie miliona, a około 70 000 osób uległo wirusowi. Jedynym kontynentem, na którym koronawirus nie został jeszcze potwierdzony, jest Antarktyda, jednak żaden hodowca drobiu, a nawet człowiek nie musi się martwić o mięso z kurczaka, a nawet kurze jaja. Żaden urzędnik nigdy nie wspominał o kurczakach ani jajach w żadnym oficjalnym raporcie, więc prawdą jest, że powszechne zakażenie jest przeprowadzane między ludźmi , a nie od drobiu. Oto kilka faktów, dlaczego zawsze lepiej jest mieć domowe jajka niż w supermarkecie:

  • Dzięki jajom, które kupujesz, nigdy nie wiesz dokładnie, skąd pochodzą.
  • Nie wiesz nawet, gdzie i jak był przechowywany, zanim dotarł do liczników.
  • Trudno też poznać ich świeżość . Co jeśli są zepsute ?
  • I w ogóle nie znasz ich jakości, która zależy od tego, co karmiono kury nioski .

Dla nas wszystkich jest jasne, że wokół koronawirusa krążą różne informacje, a przez długi czas będą różne informacje, i wierzcie mi, połowa z nich opiera się na kłamstwach i wymuszeniach, więc zdrowy rozsądek każdego z nas jest obecnie bardziej niż istotny.

Dopasowujemy się do Twoich potrzeb. Aby być jak najlepszym, potrzebujemy Twojej zgody na wykorzystywanie poszczególnych plików cookies oraz przekazywanie danych podmiotom trzecim. Kliknij "OK", aby wyrazić zgodę.

OK

Ustawienia plików cookie

Tutaj masz możliwość włączenia poszczególnych plików cookie zgodnie ze swoimi preferencjami.

Zgadzam się ze wszystkim